Jesteśmy członkiem
Polskiej Izby
Turystycznej
 

Skontaktuj się z nami telefonicznie:
tel. 801 535 545
tel. 12 422 50 61
tel. 12 422 22 09

lub porozmawiaj z kórymś z naszych konsultantów:

Marta

 

Full Moon Party( organizator: Mk tramping) [ANI]

1 dzień: WARSZAWA - BANGKOK
Spotkanie na Międzynarodowym Lotnisku Okęcie w Warszawie - hala odlotów przy stanowisku odpraw MK Tramping, ok. 2 godz. przed planowanym odlotem. Wylot do Bangkoku.

 

2 dzień: BANGKOK
Przylot do Bangkoku. Zakwaterowanie, przejazd na Khao San Road, popularnej wśród turystów dzielnicy, pełnej knajp i dyskotek. W ciągu dnia zwiedzanie Pałacu Królewskiego, Świątyni Szmaragdowego Buddy (Wat Phra Kaew) i Świątyni Leżącego Buddy (Wat Pho).  Możliwość przepłynięcia tramwajem wodnym po rzece Chao Phraya. Wieczorem zwiedzanie Chinatown, kolacja w restauracji oraz relaks w jednym z salonów masażu. Powrót na nocleg na Khao San Road. Dla chętnych wieczorna wyprawa na koncert tajskiego rock n rolla lub do nocnego klubu.

3 dzień: BANGKOK - CHIANG MAI
Rano ciąg dalszy zwiedzania Bangkoku: Świątynia Świtu (Wat Arun). Wieczorem transfer na dworzec kolejowy i przejazd nocnym pociągiem do Chiang Mai na północy Tajlandii. Nocleg w pociągu sypialnym.

 

4 dzień: CHIANG MAI
Rano przyjazd do Chiang Mai. Zakwaterowanie w hotelu. Zwiedzanie położonego za miastem wzgórza Doi Suthep, gdzie znajduje sie klasztor buddyjski oraz międzynarodowe centrum buddyzmu. Po południu zwiedzanie świątyń w Chiang Mai według sugestii pilota. Załatwienie formalności przed trekkiingiem. Wieczorem wizyta na nocnym targu.

5 - 8 dzień: CHIANG MAI - TREKKING
Góry Tajlandii Północnej są domem wielu barwnych plemion, odrzucających cywilizacje i buddyzm, hodujących opium i wyznajacych kult przodków. W czasie naszej kilkudniowej wędrówki odwiedzimy niektóre z nich. Będziemy mieszkać w ich wioskach i jeść razem z nimi. Co na nas czeka? Między innymi kolorowe stroje, dziwne obyczaje, pułapki na duchy przegradzające szlak, drewniane wioski na palach zamieszkałe w ciągu dnia przez dzieci i świnie. Egzotyczne potrawy jedzone wprost z liści bananowca, kąpiele w wodospadach i górskich rzekach, niepokojące dźwięki dżungli w nocy, whisky z ryżu i inne używki. Ostatniego dnia wieczorem udamy sie z powrotem do Chiang Mai na nocny pociąg do Bangkoku. Nocleg w pociągu sypialnym.

9 dzień: BANGKOK - SURAT THANI

Rano przyjazd do Bangkoku. Po południu wypłyniemy w rejs po rzece Chao Phraya na wielki targ kwiatowy - to niebywała okazja do zrobienia bardzo kolorowych zdjęć. Powrót na Khao San Road, kolacja i tajski masaż. Późnym wieczorem przejazd na stację kolejową, skąd nocnym pociągiem udamy się na południe Tajlandii. Nocleg w pociągu sypialnym.

 

10 dzień: SURAT THANI - KO PHAN GHAN
Rano przyjazd do Surat Thani i przepłynięcie łodzią przez Ko Samui na Ko Phan Ghan. Zakwaterowanie w plażowych bungalowach, popołudniowa kąpiel w oceanie, a później kolacja w jednej z restauracji serwującej świeże i tanie owoce morza. Wieczorem - pierwsza impreza z cyklu Full Moon Party.

 

11 - 13 dzień: KO PHAN GHAN
Trzy dni na wyspie Ko Phan Ghan, gdzie co miesiąc, w trakcie pełni księżyca odbywa się szalony festiwal. Zjeżdżają się wtedy tysiące turystów z całego świata aby bawić się na plaży przy klubowej muzyce. Co noc nieustająca zabawa, wielkie głośniki, żonglerzy ognia, bębny, a dla tych którzy chcą odpocząć, ciche zatoczki położone o kilkanaście minut jazdy motorkiem. W dzień plaże i nadmorskie bary ogarnia senna atmosfera, można chłodzić się w oceanie lub pieszo zwiedzać pokryte tropikalnym lasem wnętrze wyspy. Na Ko Phan Ghan niewiele jest samochodów, nie ma dobrych dróg, nie ma wielopiętrowych hoteli, kasyn, nart wodnych, dmuchanych balonów ani karuzeli. Jest za to mnóstwo kokosowych palm, drewniane bungalowy, małe stragany ze świeżo złowionymi krabami i mili rybacy którzy chętnie przewiozą swoją tradycyjną pirogą.

 

14 dzień: KO PHAN GHAN - BANGKOK
Dzień w całości przeznaczony na odpoczynek i leczenie ostatniego kaca, np. wodą z kokosa. Wieczorem przejazd na stacje Surat Thaini, gdzie czeka nas już znany nocny pociąg, którym rano następnego dnia wjedziemy na stację w Bangkoku.

 

15 dzień: BANGKOK
Ranek przywita nas na stacji w Bangkoku. Ostatni dzień w tym mieście spędzimy na wielkich zakupach, odwiedzając liczne rynki i domy handlowe, pełne tradycyjnych przypraw, ziół, dzieł rzemiosła, sztuki, ale i taniej odzieży, muzyki, elektroniki, sprzętu fotograficznego. Z rynku na rynek przewozić nas będą tuk-tuki, zmotoryzowane ryksze, którymi wieczorem chętnie udamy się na pożegnalną imprezę na Patpong - dzielnica rozrywki z osławionym już Ping Pong Show na czele.

 

16 dzień: BANGKOK - WARSZAWA
Wylot do kraju. Dzięki różnicy czasu przylot tego samego dnia w godzinach popołudniowych do Warszawy.

Impreza dla lubiących przyjemności, dobrą zabawę i dreszczyk emocji. Nie odwiedzimy znanych z pocztówek pagód, nie będziemy stali w kolejce do muzeum z wycieczkami niemieckich emerytów. Przejedziemy za to Tajlandię z południa na północ nocnymi pociągami, spróbujemy tajskiego masażu, będziemy bawić się na imprezach w Bangkoku i na międzynarodowych plażach tropikalnej wyspy Ko Phan Ghan podczas festiwalu Full Moon Party. Odwiedzimy więzienie tajskie i wreszcie przez kilka dni będziemy gościć u plemion w górskich wioskach na północy kraju.

CIEKAWOSTKI:

Subtelność tajskiego tańca:

Tajlandia słynie z wielu oryginalnych wizerunków, ale jednym z najbardziej popularnych jest obraz tancerzy z typowymi, strzelistymi nakryciami głów lub w słynnych tajskich maskach. Tradycja tańca tajskiego (khon) jest niezwykle bogata i od początku związana z teatrem. Aktorzy tak naprawdę są mimami wyrażającymi bardzo sugestywnie emocje poprzez ruch rąk i całego ciała. Treść dramatu opowiada solista i chór. Specyficzna choreografia i symboliczne gesty mają swe źródło w pradawnym teatrze cieni (nang yai), a figury są z "Ramakien"(tajska wersja słynnego indyjskiego eposu "Ramajana"). W Tajlandii jest wiele rodzajów sztuk teatralnych - taką, z którą być może najłatwiej się zetknąć jest lakhon kae bon, czyli skrócona wersja klasycznego tańca dziękczynnego wykonywana przez około 20 tancerzy i przedstawiana zazwyczaj w Bangkoku przy kapliczkach Lak Muang i Erawan. Teatr w Tajlandii jest na tyle popularny, że właściwie każda wioska szczyci się swoim, tradycyjnym, a nawet rodzinnym wykonaniem. Poza tym każdy większy hotel oferuje rozrywkowe przedstawienia teatralne, dlatego z pewnością i my się na nie natkniemy.

Tajski raj dla duszy i ciała…

Wbrew temu, jakie można byłoby mieć skojarzenia z masażem w Tajlandii, tradycyjny tajski masaż jest jedyną w swoim rodzaju terapią orientalna opartą na zasadach… współczucia. To jedna z czterech gałęzi tradycyjnej medycyny Tajów, na którą składa się: kręgarstwo, różnego rodzaju okłady i inhalacje oraz dieta i praktyki duchowe i magiczne. Jak widać, masaż traktowany jest jak zabieg leczniczy, który wpływa pozytywnie nie tylko na ciało, ale też na duszę. Jednak tajski masaż to nie delikatne muskanie ciała przy zapachu orientalnych kadzidełek, to dosyć mocne naciskanie na ciało wykonywane dłońmi i kciukami, ale też… stopami, łokciami, przedramionami i kolanami! Poza tym osoba, która zdecydowała się na tajski masaż będzie przekładana na bok, przód, tył, ale także będzie masowana na siedząco. Ruchy wykonywane przez tajskich terapeutów wymyślono podobno dwa i pół tysiąca lat temu w Indiach, inni twierdza, że ma związki z Chinami. Na pewno można w nim dostrzec elementy medytacji, akupresury, rozciągania i yogi. Podobno masaż poprawia przemianę materii, krążenie krwi i limfy, jędrność mięśni, usuwa toksyny oraz wzmacnia system immunologiczny. Ponadto podobno to ulga dla osób zestresowanych i tych, które cierpią np. na: depresję czy migrenę. Gdyby ktoś miał ochotę na poznanie tajników tej sztuki leczenia, może wstąpić Bangkoku do świątyni Wat Pho, gdzie mistrzowie udzielają zainteresowanym lekcji indywidualnie.
Całkiem innym rodzajem przyjemności są rozkosze podniebienia. Prócz wielu orientalnych potraw na szczególne zainteresowanie zasługują desery - słodycze i owoce. Egzotycznych owoców jest bardzo wiele - pomijając znane powszechnie i bardzo lubiane w Tajlandii banany, ananasy i kokosy, można wyliczyć cała listę niewiele mówiących Europejczykom nazw, jak choćby: durian (zielony, kolczasty o przykrym zapachu, ale niezwykłym smaku), rambutan (czerwony i włochaty, nazywany popularnie "chińską śliwką"), karambola (słodko-cierpki i żółty owoc o przekroju gwiazdy) czy mangostan (o wyglądzie białych lodów w brązowej skorupce). Ciekawostką jest też sposób podawania ananasa - przyrządza się go delikatnie solą i chilli. W ten sposób uwydatnia się słodycz i delikatność owocu. Jeśli chodzi o desery to najpopularniejsze sa leguminy, lody, różnego rodzaju ciasta, delicje z żółtek i kandyzowane owoce. Podstawą deserów są zazwyczaj banany i kokosy. Desery są naprawdę smakowite - zresztą, któż oparłby się katit (lodom owocowym), taeng thai nam kati (melonowi z lodem, posłodzonemu śmietanką z kokosa), khanomn beuang (chrupiącym rożkom z wafli) czy chrupkim, pieczonym bananom w kokosie. Palce lizać!

Taniec na ringu, czyli tajski boks

Tajski boks, czyli Muay thai (มวยไทย,) ma bardzo długą tradycję, bo prawdopodobnie ten styl walki wywodzi się z początków XIII wieku. Od samego początku związany był z religią , tańcem (waikhru), który odbywał się przed walką oraz z rytualnymi metodami treningu. Gdy włączono ten typ walki jako obowiązkowy do ćwiczeń armii, wtedy też wojownicy zaczęli używać broni oraz specjalnych owijaczy na ręce zwanych "kaad chuek"(utwardzane i nabijane kamiennym żwirem, a nawet szkłem!). Od XIX w. na tajskich akademiach wojskowych wprowadzono jako obowiązkowe zajęcia tajski boks. Jednak większość bokserów pochodziła z klasy pracującej, zazwyczaj z prowincji. W XX wieku wprowadzono pewne zmiany - po pierwsze wycofano owijacze, zabroniono pewnych ciosów (np. w krocze), dźwigni, rzutów i uderzeń w głowę, a po drugie zaczęto stosować rękawice bokserskie. Zmieniło się też miejsce walk z polan i dziedzińców na ring oraz sposób mierzenia czasu walki - dawniej walka kończyła się, gdy nakłuta łuska kokosowa puszczana na wodzie tonęła, potem rundy wyznaczał po prostu zegar. Ale nikt nie wyrzekł się rytuałów tradycyjnie wykonywanych przed walką, czyli modłów i tańca w rytm muzyki granej przez specjalny męski zespół składający się z flecisty, dwóch bębniarzy i cymbalisty. Tym, co wyróżnia tajski boks od innych podobnych dyscyplin jest m.in. możliwość wykonywania uderzeń łokciami i kolanami. Tajski boks powoli zaczął się przekształcać ze sztuki walki stosowanej na polu walki w miarę bezpieczny sport. Największą sławę można zdobyć Bangkoku, walcząc na stadionach jak: Rajdamnern i Lumpinee. W Tajlandii dyscyplina ta jest na tyle popularna, że co najmniej 4 razy w tygodniu można obejrzeć bezpłatnie, w TV mistrzów tajskiego boksu.

 

Cena: 2020 USD
Przelot: 3100 PLN - 3900 PLN
Ilość dni: 16 dni

I rata: opłata rezerwacyjna 1000 zł płatna przy zapisie
II rata: 1520 USD (- I rata) x kurs sprzedaży NBP płatna na 30 dni przed rozpoczęciem imprezy
III rata: 500 USD - uczestnik zabiera ze sobą

 

CENA OBEJMUJE:

-noclegi w hotelach turystycznych, bungalowach i drewnianych chatkach;
- przejazdy lokalnymi środkami transportu (pociągi, taksówki, tuk-tuki)
- 5 dniowy trekking z wyżywieniem;
- masaż tajski;
- bilety wstępów do zwiedzanych obiektów oraz klubów;
- opieka licencjonowanego polskiego pilota MK Tramping;
- wiza (Tajlandia)
- ubezpieczenie KL i NNW oraz bagażu
- opłaty lotniskowe
- wszelkie napiwki

dodatkowo płatny bilet lotniczy:
Warszawa - Bangkok - Warszawa

CENA NIE OBEJMUJE:

- wyżywienia poza trekkingiem ok. 10 USD dziennie (ok. 160 USD);
- wydatków osobistych oraz napojów alkoholowych np. cena piwa od 50 - 150 bathów (tj. 1 - 3 USD)

UWAGA: Należy pamiętać o AIDS, więc apelujemy o ostrożność i rozsądek.

 

Informacje o wycieczce

Kraj: Tajlandia
Dojazd: samolot
Wyżywienie: śniadanie, obiadokolacja
Rodzaj wyjazdu: wycieczka objazdowa
Zakwaterowanie: hotel
Wyjazd z: Warszawa